Pierścionki zaręczynowe wczoraj i dziś

Czerwiec 12, 2015 blog

Symbol miłości, poważnych planów, ale także zawartej umowy, a nawet… zabezpieczenie finansowe na wypadek rozstania. Na przestrzeni lat pierścionki zaręczynowe pełniły wiele funkcji i miały różny wygląd. Poznaj historię tej wyjątkowej biżuterii.

Znane już przed naszą erą

Liczne wykopaliska archeologiczne dowodzą, że pierścionki zaręczynowe były znane już w starożytnym Egipcie. Wykonywano je wtedy z mało szlachetnego materiału, bo ze zwykłego drutu. Z czasem jednak Egipcjanie zaczęli tworzyć je z żelaza, a następnie brązu, złota czy kości słoniowej. Symbolizowały miłość, a także oddanie dwojga ludzi. Tę samą funkcję zaręczynowe ozdoby pełniły w starożytnym Rzymie, gdzie przyozdabiano je kluczykiem symbolizującym dostęp do serca wybranki.

Równie romantyczni byli starożytni Grecy. Zapoczątkowali oni tradycję noszenia pierścionka zaręczynowego na palcu serdecznym lewej dłoni, ponieważ wierzyli, że znajdują się tam żyły prowadzące prosto do serca. Połączenie z sercem było zaś symbolem miłości oraz trwałości uczucia. Greczynki nosiły w ten sposób biżuterię ozdobioną szlachetnymi kamieniami, inicjałami właścicielki bądź też kolorową emalią. Ale tylko pod warunkiem, że nie były niewolnicami, ponieważ w starożytnej Grecji przywilej posiadania pierścionków mieli tylko ludzie wolni.

Przyjęte do tradycji chrześcijańskiej

Przełom XII i XIII wieku przyniósł zmiany w chrześcijańskiej symbolice zaręczyn. Wtedy to właśnie papież Innocenty III ogłosił, że nie można brać ślubu od razu po oświadczynach, ale między obietnicą małżeństwa a ceremonią zaślubin musi minąć pewien czas. Pierścionek zaręczynowy oznaczał więc, że kobieta oczekuje właśnie na to ważne wydarzenie.

Początki współczesnej tradycji

Dziś wiele osób uważa, że pierścionki zaręczynowe powinny być ozdobione diamentami. Prekursorem tej tradycji był arcyksiążę Maksymilian, który w 1477 roku podarował Marii Burgundzkiej pierścionek z brylantem. Był to pierwszy udokumentowany przypadek wręczenia takiej biżuterii podczas oświadczyn, dzięki czemu para zakochanych na zawsze zapisała się na kartach historii.

Początkowo jednak pierścionki zaręczynowe uchodziły za bardzo drogą ozdobę, dlatego były dostępne tylko dla przedstawicieli wyższych klas społecznych. Zmieniło się to w 1870 roku, kiedy to została odkryta kopalnia diamentów w Afryce i te kamienie szlachetne stały się tańsze oraz powszechniej dostępne. Spopularyzowano je do tego stopnia, że w latach 30. XX wieku biżuteria z brylantem stała się synonimem pierścionka zaręczynowego. Kamień ten uznano również za symbol wierności, miłości, ale także czystych zamiarów.

Zabezpieczenie finansowe

Zamiary i czyny przyszłego małżonka nie zawsze były jednak zgodne z deklarowanym wyznaniem miłości. Dlatego w XX wieku pierścionki zaręczynowe zaczęto traktować jak zabezpieczenie finansowe na wypadek, gdyby narzeczony zmienił zdanie i zerwał zaręczyny. W takim wypadku porzuconej kobiecie pozostawał pierścionek, który powinien być wart dwukrotność miesięcznej pensji jej niedoszłego męża.

Dziś rzadziej przywiązuje się tak dużą wagę do wartości pierścionka, a kobiety nieraz zastanawiają się, czy po zerwaniu zaręczyn powinny oddać biżuterię, czy ją zachować. Jedno pozostaje jednak niezmienne – nadal większość zakochanych wybiera zaręczynowe ozdoby z diamentem. Szacuje się, że nosi go na swojej dłoni aż 80% przyszłych żon.